postheadericon Wieszamy swoje malowidła

Wielu z nas zaczyna swoja przygodę ze sztuka. Nie oznacza to, że każdy z nas obnosi się ze swoim artyzmem. O nie – ale chętnie zapisujemy się do amatorskich szkół plastycznych i uczymy się podstaw rysunku. Jedni z nas uwielbiają grafikę, jeszcze inni wolą farby olejne, jeszcze kolejni pastele bądź akwarele. Swoje pace nierzadko wieszamy na ścianach naszych domów. Wiemy, co chcemy by obrazy zawierały jako motyw przewodni, wiemy też, że dana kolorystyka będzie pasowała nam do wnętrza. I malujemy – może ie zawsze tak udanie, jak byśmy sobie tego życzyli, ale zawsze to nasze.Bardzo często w ostatnich latach pojawiają się obrazy namalowane przez nas własnoręcznie. Dotyczy to zwłaszcza starszych osób, takich, którym na emeryturze wyraźne się nudzi. To właśnie takie osoby w naszym kraju najczęściej oddają się malarstwu i takie osoby lubią obrazy wieszać sobie na ścianach domów.Nie można w tym miejscu zapomnieć o samokrytyce. To bardzo ważny element naszej codzienności. Spoglądajmy na nasze obrazy z logiką i stanowczością. Nie każdy z ich bowiem nadaje się do tego, by zawisnąć na ścianie, nie każdy może być pokazywany publicznie. Nawet wielkim mistrzom niekiedy coś nie wychodziło i tamte prace odeszły niebyt. Toteż zwracajmy uwagę i bądźmy samokrytyczni. Tylko te obrazy powinny wędrować na nasze ściany, które mają w sobie to sławetne „coś”. W ten sposób możemy zapewnić naszym wnętrzom niezwykły klimat. Jeśli jednak zdecydujemy się powiesić plastyczny bubel, to będziemy tego bardzo żałowali. Stąd też lepie sobie to wszystko przemyśleć i nie podejmować pochopnych decyzji.Zgoła odmiennym problemem są podarunki. Obrazy, które dajemy naszym znajomym.. cóż… to od naszych przyjaciół będzie zależało, co z owymi obrazami oni zrobią. Tak samo jest przypadku, kiedy my dostajemy obrazy w prezencie. Z jednej strony prezentów wyrzucać nie wolno, ale też nie możemy szpecić swoich mieszkań tylko dlatego, że taki dostaliśmy prezent. Obrazy na ścianach to skomplikowane zagadnienie.